Redaktorzy serwisu IGN mieli ostatnio okazję porozmawiać z prezesem studia GSC Game World. Jewgien Grigorowicz opowiedział im o trudnym cyklu deweloperskim gry S.T.A.L.K.E.R. 2: Heart of Chornobyl.
Przyznał on, że produkcja ta nie zadebiutowała w idealnym stanie technicznym. Jak tłumaczy,
GSC Game World to niezależne studio, które nie może polegać na wsparciu dużych wydawców. Oczywiście w tym wypadku pracę mocno utrudniła również wojna w Ukrainie. Twórcy nie chcą jednak wykorzystywać tego jako wymówki, bo uważają, że graczy, którzy wydali swoje pieniądze na grę, często może to nie obchodzić. Jak stwierdziła reżyserka kreatywna projektu Maria Grigorowicz:
Nie możemy oznajmić graczom, że połowa zespołu codziennie nie ma prądu, tydzień po tygodniu. Że niektórzy z naszych ludzi nie mogą spać w nocy z powodu dronów, z powodu pocisków. I dzieje się to codziennie. A jak ludzie mogą w ogóle przeżyć, kiedy nie mogą spać?. Na przykład teraz wielu naszych ludzi ma problemy z ogrzewaniem swoich mieszkań, bo jest bardzo zimno, a Rosja atakuje infrastrukturę energetyczną. […] Ale to jest branża gier i nie możemy się tym tłumaczyć.
Niemniej twórcy mają nadzieje, że gracze, którzy obejrzą film dokumentalny
War Game: The Making of S.T.A.L.K.E.R. 2, zrozumieją, jak trudny cykl produkcyjny stoi za grą i dzięki temu wykażą się wyrozumiałością.
Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2024-12-08 09:42:31
|
|
|